This is a text I wrote for "That Day Everybody Left" by Łukasz Zgrzebski, published by Zinteka. Image © Łukasz Zgrzebski.


Kiedy wszyscy wyjechali zrobiło się naprawdę cicho. Pusto i cicho, ale gdyby stanąć na jednej z tych ulic to pustki nie dałoby się przyswoić tak szybko jak ciszy. Stoją tu przecież auta, błąka się pies, wydaje się, że świąteczne lampki zapalą się, kiedy tylko się ściemni. Ale nie ściemnia się, a woda ani drgnie, nie słychać więc nawet fal. Gdyby nagle przyjechali tu śledczy, by zbadać tę osobliwą sprawę to być może wyczuliby jeszcze dłońmi ciepło na silniku pozostawionego w porcie samochodu, ale żadnych rozmów nie zdołaliby już usłyszeć. Zresztą, skąd mieliby się tu wziąć?


W teorii dźwięku funkcjonuje pojęcie białego szumu, czyli szumu o kompletnie płaskim widmie sygnału akustycznego. To określenie bierze się z analogii do widma optycznego fali elektromagnetycznej. Dźwięk i barwa składają się razem na pojęcia oznaczające swego rodzaju muzykę tła, coś, co nie zwraca na siebie uwagi, a jednak potrafi przynieść ukojenie. Obrazy Łukasza Zgrzebskiego są kojące tylko na pozór lub tylko do pewnego stopnia. W pierwszej chwili można przejrzeć je niczym ilustracje z katalogu skandynawskiego potentata meblowego, lecz po pewnym czasie okazuje się, że spokój i ład są tu złudzeniem. Zwodzi nas spójna kolorystyczna paleta, zwodzi nienaganna kompozycja. Można tu wziąć wdech, ale przy wydechu coś zaczyna dusić.


Być może kiedyś taka opowieść mogłaby być piękną ilustracją do precyzyjnie wykreślonych map Eugeniusza Romera przybliżających nam mroźną północ. Kiedyś takie zdjęcia mogłyby trafić na okładkę kolekcjonerskiego wydania dawnych sag. Taka niewinność spojrzenia została jednak utracona. Obrazy w naszych głowach sprawiają, że pusta scena staje się areną traum. Wpatrujemy się więc w ten opuszczony krajobraz, kontemplujemy go w ciszy i skupieniu i na pewnym etapie zaczynamy odczuwać litość wobec tych, którzy tak nagle musieli porzucić swój dom. Potem wystarczy już kilka kolejnych oddechów, by zdać sobie sprawę z tego, że oni to my.


Using Format